Teksty literackie
– Jeśli chcesz to waćpan przyjąć za fawor, to i lepiej. Zresztą, nie mogą inaczej uczynić, bo nie mają wy- boru. — Cepami robi jak najpotężniejszy chłop z naszej wioski, do kata. Chodząc po wybrzeżu 16 czerwca napotkałem wielkiego żółwia, pierwszego na tej wyspie. . Wreszcie powstał i rzekł: - Nigdy chyba nie zabraknie ludzi chętnych do tytułu faraona. . Musi być pod Krakowem albo w samym Krakowie, jeśli się dotąd do Prus Królewskich nie wybrał. Pan Wołodyjowski przywiózł z pola wiele ważnych nowin, które za nim na radzie wojennej oznajmił, wpierw żonie w zacisznej celi opowiadał. Nazajutrz bardzo późno obudziły się Lipce. Obaj sielne bogacze, że szukać daleko. . SCENA 25 / Gospodarz, Gospodyni / GOSPODARZ Żono, słuchaj no, żonisia, pódź no, Hanuś. Pluskał się, zanurzał i wypływał, pił chciwie, kładł się jak długi na płytkim, to znów szukał głębszego miejsca i próbował pływać; wybiegał na brzeg po to tylko, by wracać i pluskać się na nowo. — Zabierajże mi ją zaraz precz — rzekł pierwszy diabeł — i rzuć w głąb przepaści, niech mi nigdy nie waży się wpaść w oczy.