Teksty literackie
. Boże. . wodę panu do mycia. Wreszcie pan Onufer otworzył pamiętne dla Wawrzusia okienko i krzyknął ze złością: — Precz mi stąd, urwipołcie przejęte. Spotkanie nastąpiło pod gołym niebem, za bramą zamkową. . — Skąd taka pewność. My mamy dach nad głową, ale im rychło za kołnierz naleci. – Oj, Michałku, tak dobrze, oj. ” grzmiące z pola zwiastowały, że janczarowie stanęli w ordynku, gdy do wściekłego Tuhaj-beja przypadł Skrzetuski i w łeb koncerzem go trzasnął. Nie dostaniesz ani anny z nagrody, natomiast porządną chłostę tegoż jeszcze wieczora… Nie tykaj nożem kadłuba… wynoś się. Na liście bowiem stał wyraźnie napis, niewieścią skreślony ręką: „Do JMP Babinicza, pułkownika wojsk tatarskich i wolentarskich. Otaczali go ludzie podobnie przybrani, zbrojni w proste szabliska i długie baty do popędzania koni oraz arkany do chwytania rozbieganych. Jak się masz. Pierwszą myślą młodego patrycjusza było przejść przez gromadę, rzucić się do nóg Apostoła i krzy- czeć: „Ratuj. – Kiedy chcesz ruszyć. Marek Oktawiusz chciał mieć stamtąd pan- tery na igrzyska, które urządzał w Rzymie.