Teksty literackie
Ludzie wyżsi, nauczcie mi się tego: rozkosz wieczności chce — rozkosz chce wszelkich rzeczy wieczności — wieczności chce bez dna, bez dna. - Pleć, kiej ci ciepło, pleć, bych cię jeno matka nie posłyszeli. . Chór II. . Noc była pogodna i widna; księżyc świecił bardzo jasno – i mógłby sułtan objąć okiem wszystkie swoje zastępy, gdyby nie to, że żadne oko ludzkie nie zdołałoby ich na raz ogarnąć, bo rozciągnąwszy się w pochodzie, choć idąc dość ciasno, kilka mil zajmowały. - spytała panna Izabela Węgiełka. Kapłan pożegnał Ramzesa z oznakami czci. Wy za siebie przyrzeczcie i za pana Skrzetuskiego przyrzeczcie, a ja wam powiem. PAN MŁODY Pragnąłem widzieć pannę Rachelę. . W świetle promieni słonecznych, ślizgających się po starych zbrojach, sala jadalna wydała nam się weselsza, gdyśmy zasiedli do śniadania. Król powstrzy- mał jednych napomnieniem, drugich pogróżkami, a innych nawet bronią uwa- żając, że zwycięstwo byłoby czymś gorszym od klęski, gdyby oni zobaczyli cokolwiek z tego, co powinno być zakryte przed nimi.