Teksty literackie
Niech będzie, jak chcecie – powiem ja wam, gdzie ona jest, i wydać ją każę, ale za to wy mnie dajcie kawalerski wasz parol, że jeśli mnie Bóg poszczęści, tak wy nie będziecie już jej szukać. — Tak, zmieniłem to wszystko — mruknął posępnie. — Czy nie było tam między innymi pokrywki z dwiema synogarlicami. . . . (por. ” – Pan Michał nie odpowiadał chcąc zwłoki uniknąć i tak doszli aż do głównego korpusu zamkowego, w którym janczarowie książęcy, przybrani w kol- czugi i olbrzymie białe czapki; straż trzymali. Wraz z przerażonym wielce Piętaszkiem pobiegłem co prędzej do naszej warowni, gdzie po pewnym dopiero czasie zdołałem go uspokoić. po Chr. Wama pierwszemu się zawierzam. Odwrócił głowę - był już na zewnątrz świątyni, a jednocześnie śpiżowe drzwi z łoskotem zatrzasnęły się przed nim. . — Dziękuję panu, pański pokój jest bardzo wygodny dla człowieka… w ciężkich opałach… — Deszcz lał jak z cebra; z rynny (musiała być w niej dziura) płynęły dziwne dźwięki, jakby jęki, bolesne skargi, szlochy przerywane nagłymi chwilami ciszy.