Teksty literackie
„Nie chcesz ratować własnego życia, ty przeklęty tchórzu. Lecz tej właśnie chwili czekał jak zbawienia hetman Gosiewski. . - Na bystrym koniu zwiesna jedzie, że nie przegoni. – Witaj, mości hetmanie. . Pan Stanisław, zdrożony wielce, ledwie się posiliwszy i napiwszy, zaraz spać poszedł, a pan Jan z panem Zagłobą zakrzątnęli się około wyprawy. We wszystkich nie znajdowało się nic, co by mogło podawać w podejrzenie osoby, do których były adresowane. bogaty, przystojny i z tęgą głową, musiał przecież fanaberię jakąś okazać i nie dopuścić, aby go za pierwszego lepszego uważano. ” – po-196 myślał sobie. Co podsłuchać. ” Począł tak drżeć, że mu zęby szczękały; wtedy odezwał się przygłuszony rozsądek. Eugeniusz złożył ukłon głęboki. – Idź, kuzynku, i podaj ramię żonie swojej, która jest ślicznym i zapewne dobrym dzieckiem, twemu sumieniu powierzonym. - odrzekł Zagłoba. Walkę jednak stoczył on sam jeden, o własnych siłach. ” etc. – Odpowiadaj, nie pytaj. Rzeczywiście było tam gorąco i duszno; policzki mi pałały, jak gdybym był tak młody, by móc rumienić się i czuć się zakłopotany.